Życie uciekło mi z pod nóg. Cour gdzieś poszedł i nie wrócił, Rei zajęta sobą, a ja siedze samotnie na jakimś pagórku wpatrując się w nocne gwiazdy.
- Cześć Nancy.- odezwał się miłym i ciepłym barytonem przybysz.
- Cześć.
Nie byłam w nastroju do rozmowy, jednak spóściłam na chwilę głowę i spojrzałam na psa.
Byłto najnormalniejszy pies. Przez ciemność nie mogłam określić kim był. Nagle usłyszałam świst. Obraz przed oczami zaczął się powoli rozmazywać, aż wreszczie widziałam tyko ciemność....
(Czy przybysz dokończy?)
wtorek, 22 października 2013
Od Nancy
czwartek, 17 października 2013
Od Nancy - CD historii Russel'a
- Niech pomyślę... Moim marzeniem na teraz jest ciepły kącik z miejscem do spania.
Pies spojrzał na mnie.
- To da się zrobić.
Wyszliś z jaskini i udaliśmy się w stronę Sfory.
- Russel?
- Hmm..
- A jak właściwie się znalazłeś w wodzie?
Pies opowiedział mi wszystko po kolei. Gdy skończył staliśmy pod moją grotą. Zerknęłam ukradkiem na niebo. Księżyc stał wysoko. Było już późno.
- Może zanocujesz u mnie. Jest już późno...
Russ zgodził się. Weszliśmy do środka...
(Russel? Co było dalej?^^)
wtorek, 15 października 2013
Od Russel'a - CD historii Nancy
Nancy podniosła wzrok spowrotem, jej oczy zdawały się pytać "Za co?" Dlatego po chwili dodałem:
- No wiesz.... chciałem przeprosić za cały kłopot jaki ci sprawiłem.
- Spokojnie, to żadne kłopot. - uśmiechnęła się lekko
- W każdym razię chciałbym ci jakoś podziękować za pomoc.
- Co masz na myśli?
- No nie wiem, może jakiś spacer albo coś. Zrobię wszystko na co będziesz miała ochotę. - uśmiechnąłem się
- W porządku. - odpowiedziała
Postanowiłęm wstać jednak ledwo po tym jak to zrobiłem z powrotem wylądowałem na ziemi.
- Heh - powiedziałem zdołowany - Chyba jeszcze nie jestem na siłach.
- Nie martw się, w ciągu kilku godzin wszystko powinno wrócić do normy. - powiedziałą Nancy
- Mam nadzieję. - szepnąłem do siebie
- Jeśli chcesz to mogę ci potowarzyszyć do tego czasu.
- Chętnie - odpowiedziałem
Siedzieliśmy w jaskini i rozmawialiśmy co jakiś czas śmiejąc się z czegoś. Nudziło mnie to leżenie. Na szczęscie z każdą godziną było coraz lepiej. W końcu czułem się już w pełni sił. Niestety na dworze było już dość ciemno. Wstałem i powiedziałem:
- No to pora żebym zrewanżował ci się za tę pomoc. Chodź jest już dość ciemno a nie mam pojęcia co byś chciała.
<Nancy dokończysz?>
poniedziałek, 14 października 2013
Od Nancy - CD historii Russel'a
Wczoraj poszłam nad jezioro i w wodzie zauważyłam czarnego psa. Rzucała ona nim o brzeg co chwilę. Podbiegłam, wyciągnęłam i zaniosłam (czy raczej zawlokłam) do najbliższej jaskini. Tam poczekałam aż się obudzi.
- A kim jesteś?
- Nancy. A ty?
- Russel.
Popatrzyłam na niego uważnie. Biało-czarny pies spojrzał mi w oczy. Piękne oczy łowcy. Skierowałam mój wzrok w dół. Nagle Russ powiedział:
(Russel?)
Od Russel'a - CD historii Skyfall
- Dobre i to.
W jej oczach było widać pewność siebie, czuła się ode mnie ważniejsza, czułem to.
- Dobra - westchnąłem - Chciałem ci pomóc ale jak nie chcesz to nie.
- Mówiłam ci już, że nie potrzebuję pomocy. - warknęła
- Mówiłaś, tylko, że ty wiesz swoje i ja wiem swoje.
- Znowu zaczynasz? - zapytała zdenerwowana
- Nie, już się ulatniam. - powiedziałem i odwróciłem się aby powrocić na łąkę.
Gdy byłem już trochę dalej spojrzałem jeszcze raz za siebie. Skyfall jeszcze chwilę przyglądała mi się ze złością w oczach potem odwróciał się i poszłą przed siebie. Ja natomiast przed pójściem na łąkę postanowiłem jeszcze przejść się na rzekę. Gdy byłem już na miejscu wziąłem kilka łyków wody. Nagle usłyszałem trzask. Rozejrzałem się do okoła. Znów rozległ się trzask, tym razem byłęm juz w stu procentach pewien skąd dobiegł hałas. Spojrzałem w górę, nim zdążyłem cokolwiek zrobić w głowę uderzyął mnie mocna gałąź. Zatoczyłem się i wpadłem do wody, po chwili straciłem przytomność.
***Jakiś czas później***
Czułęm jak po mojej głowie rozchodzi się pulsujący ból. Otworzyęłm lekko oczy. To co widziaęłm wciąż było trochę nie wyraźne. Nie byłęm w stanie stwierdzić w jakim miejscu się znajduje. Nie miałem też pojęcia czy woda wyrzuciła mnie na brzeg czy ktoś mnie z niej wyciągnął. Po chwili usłyszałem jakiś szmer.
- Ktoś tu jest? - zapytałem
<Dokończy ktoś?>
niedziela, 13 października 2013
Od Skyfall - CD historii Russel'a
-Nie chcę żyć tak jak inni. Mdli mnie gdy widzę te wszystkie miłe pieski, które podlizują się wszystkim, by zdobyć tylko przyjaźń. To bezsensu. Nie uważasz? Po co komu przyjaźń? Po co komu miłość? Przecież i tak nie wiesz czy osobnik płci przeciwnej cię nie zdradzi. Ale i tak zaczęłam mówić osobny wątek. A więc… nie zamierzam być tak jak inne psy. A… i nie Ulbie też namolnych psów- powiedziałam i spojrzałam kpiąco na Russel`a.
<Russel?>
Od Lessi
Od Jessy
sobota, 12 października 2013
Od Nancy
Dzień zapowiadał się słoneczny. Gdzieś w oddali odpływało stadko baranków, a lazurowe niebo znajdujące się nad głowami dodawało temu dniu piękna.
Biegłam na skos przez łąkę pełną psów. Ciągle na kogoś wpadałam. Przepraszałam w biegu i jeszcze bardziej przyśpieszałam. Gdzieś się śpieszyłam. Drogę dyktowała mi intuicja, a serce biło coraz szybciej domagając się adrenaliny. Nagle przede mną pojawił się niedźwiedź. Wbiegłam na niego. W odpowiedzi rozciął mi bok i pobiegł dalej. Nie zaczął jeść. Wstałam przednimi łapami, bo tylne zostały uszkodzone podczas ataku i musiałam je wlec za sobą.
Z powodu obficie krwawiącej rany szybko opadałam z sił i musiałam się zatrzymać. Zawyłam na pomoc. Przybiegł jakiś pies, lecz ja, przez czerwone plamy przed oczami nie byłam w stani zidentyfikować kim był. Gdy był już przy mnie straciłam przytomność.
(Jakiś przedstawiciel płci przeciwnej?)
Od Rosso - CD historii Leilyn
- No widać - warknęła. - Następnym razem nie atakuj!
- Ja nie atakuję - wyprostowałem się. - Po prostu robię co do mnie należy.
- A co? Jesteś obrońcą w jakiejś Sforze?
- Blisko, w Sforze, acz nie obrońcą, a Alfą.
- To nieco zmienia postać rzeczy... - podniosła uszy.
- Oczywiście mile widziana w niej jesteś ty - uśmiechnąłem się. - Chyba że nie chcesz...
< Leilyn? >
Od Leilyn
(Rosso dokończysz?)
Od Russel'a - CD historii Skyfall
Skyfall znów rzuciłą mi wściekłe spojrzenie.
- Wiesz nie chciałbym cie urazić czy coś ale... - spojrzałem kątem oka na samicę, ta najwyraźniej starała się mnie ignorować - powiedziałaś, że w pewnym sensie im zazdrościsz. Dlaczego więc nie spróbujesz żyć tak jak oni?
Samica stanęła i spiorunowała mnie spojrzeniem po czym zaczęła mówić:
- Po pierwsze może byś sobie w końcu poszedł, a po drugie nie mam ochoty żyć tak jak inni. - warknęła
Zauważyłem, że zaczynam stąpać po cienkim lodzie. Postanowiłęm jednak zaryzykować jeszcze jedno pytanie.
- Nie chcesz czy nie umiesz żyć tak jak inni?
<Skyfall :P >
Od Skyfall - CD historii Russel'a
-Świat i tak mnie skrzywdził, więc jak może być pełen szczęścia i radości? Życie jest wielkim dnem i tyle. Dziwię się psom, ale i w pewnym sensie im zazdroszczę. Jednak mnie nie obchodzą już inni. Jak by to grzecznie mówiąc… mam ich gdzieś. Nikt się mną nie interesował. Nikt… dlatego teraz mi wszystko obojętne- odpowiedziałam i poszłam przed siebie.
Pies szedł ku mojego boku, co coraz bardziej mnie rozdrażniało.
-Mógłbyś już sobie iść czy rzeczywiście kochasz ryzyko?
-Może mógłbym sobie pójść- odpowiedział
-A więc sobie idź.
-Dla mnie nie jest ważna walka tylko zręczność w niej.
-Chcesz się przekonać że jestem dość zręczna żeby powalić dorosłego, dużego psa?- spytałam wrednie.
<Russel? Dokończysz?>
Nowy członek - Leila!
Imię: Leilyn
Pseudonim: Leila
Wiek: 2,5
Płeć: Suczka
Rasa: Golden Retriever
Osobowość: Spryt, szybkość i zręczność to główne cechy fizyczne Leilyn, ale pomówmy o charakterze. No więc jest to typ buntowniczki, pyskata, wygadana i chamska.Jednak źle nastawiona jest tylko dla wrogów i obcych wobec, których zachowuje się nieufnie i agresywnie. Wobec przyjaciół jest szczera i miła. Nie jest plotkarą, można jej zaufać. Ciekawi ją świat i nie lubi siedzieć w miejscu, ani przebywać w samotności. Jest duszą towarzystwa. Jej zaletą jest kreatywność. No i jeszcze wytrwałość. Leila jest również ambitna i ma głowę pełną pomysłów.
Uwielbia: Odkrywać nowe rzeczy i biegać
Nie cierpi: Burzy
Pozycja: Obrończyni Alf
Rodzina: Nie zastanawia się jeszcze nad założeniem rodziny.
Historia w SPD: Dołączyła do SPD i zostaje tu na jakiś czas. Leila nie wie jeszcze jak jej historia dalej się potoczy...
Opowiadania do: Rosso
Właściciel: Zuza1011
Od Russel'a - CD historii Skyfall
Samica zmierzyła mnie wzrokiem i przychnęła. Odwróciła się i znów ruszyłą przed siebie. Dogoniłem ją i powiedziałem:
- Jeśli masz coś ważnego do zrobienia to może będę mógł ci pomóc - powiedziałem.
- Nie potrzebuję niczyjej pomocy. - wyszczerzyła kły.
- Zdecydowanie powinnać zmienić nastawienie do świata -stwierdziłem spoglądając na suczkę.
Skyfall zatrzymała się gwałtownie, stanęłą przedemną wbijając we mnie wściekły wzrok.
- Czy ty próbujesz mnie zirytować? - wycedziła przez zęby - Jeśli chcesz możemy walczyć tu i teraz ale nie zdziw się jeśli zginiesz.
- Nie chcę z tobą walczyć. - stwierdziłem odsuwając się nieco.
Byłem świadom, że zapewne jest w sztuce walki lepsza ode mnie. Jednak nie bardzo się tym przejmowałem. Nie byłem najsilniejszy bo nie to liczyło się w moim fachu. Dla mnie ważna była zręczność i sztuka kamuflarzu, siłą jako zwiadowca niczego bym nie osiągnął.
- Chcę ci tylko powiedzieć, że być może świat nie jest w cale taki zły jakim go widzisz. - powiedziałem po chwili starając się aby mój ton był spokojny i nie rozdrażnił mojej rozmówczyni.
<Skyfall, proszę dokończ>
piątek, 11 października 2013
Od Skyfall - C.D historii Russel'a
-A co cię to obchodzi- warknęłam
-Mnie? Po prostu to czysta ciekawość.
-Heh… nie lubię gdy ktoś mnie wypytuje. A więc jak pewnie każdy tutaj przywędrowałam razem z siostrą. Zresztą… to nie powinno cię obchodzić, a teraz spadaj. Mam coś ważnego do zrobienia- powiedziałam chamsko i odwróciłam się, lecz pies ani myślał sobie pójść. Wstał i podbiegł do mnie.
Przewróciłam oczami i odwróciłam się do niego.
-Jeszcze tu jesteś? Mówiłam… idź sobie, bo nie ręczę za siebie- ostrzegłam i spojrzałam na psa ostrym wzrokiem.
<Russel? Dokończysz czy będę czekać miesiąc? xD >
czwartek, 10 października 2013
Od Russel'a
- Kim jesteś? - syknęła przez zęby
- Jestem Russel, ze Sfory Psiej Duszy.
Samica zmierzyła mnie wzrokiem.
- A ty kim jesteś? - zapytałem nim zdążyła jeszcze coś powiedzieć.
- Jestem Skyfall - powiedziała dumnie unosząc głowę
Przychnęłą, na jej pysku pojawił się kpiewczy uśmieszek a po chwili dodała:
- Ale wątpie aby ktoś taki jak ty w ogóle o mnie słyszał.
Ktoś taki jak ty? - pomyślałem - To niby co ja jestem? - oburzyłęm się ale nie dałem tego po sobie poznać. PPostanowiłem kontynuować ignorując jej wcześniejszą uwagę.
- Więc... Skyfall - zacząłem - Co tak właściwie tu robisz?
<Skyfall dokończysz?>
Komunikat
Jeśli macie jakieś pomysły na udoskonalenie sfory, to proszę bardzo - macie komentarze i PW. Wszystkie propozycje zostaną wzięte pod uwagę, ale nie wszystkie wejdą w życie!
Jus - jeśli to czytasz, to wiedz, że się na Ciebie focham
*Foch Forever na 5 minut*
poniedziałek, 30 września 2013
Od Tiny - CD historii Patricka
-Idziemy dalej?- spytał
-Jasne. A dokąd?
-Może do… leśnego strumienia?
-On też nie ma pewnie nazwy.
-Hmm… Tak.- odpowiedział
-Spoko. Chodźmy- odpowiedziałam i ruszyłam za psem.
<Patrick? Też brak weny :C >
niedziela, 29 września 2013
Od Patrick'a - CD historii Tiny
- Ten wodospad ma jakąś nazwę? - spytała się mnie suczka.
- Nie, nie ma. - odpowiedziałem
- Nie? Przecież każdy wodospad ma jakąś nazwę...
- Hmmm...To może ma...-uśmiechnąłem się przyjaźnie - Też jestem tu od nie dawna, więc wiesz.
- Rozumiem, spytam się o to Rossa.
(Tina? Brak weny niestety...)
Od Tiny - CD historii Patricka
-Yyy… Tina?
-Tak?- odwróciłam się do psa.
-Ale wodospad w drugą stronę- odrzekł
-Oj… Sorcia. Jestem roztrzepana. Od samego szczeniaka- odparłam i wyszczerzyłam kły w szerokim uśmiechu- To może prowadź- powiedziałam
-A więc chodź za mną- odpowiedział pies i ruszył w kierunku wodospadu.
-Tina?
-Słucham?
-Czy twoja siostra…
-Ach. Tak. Zawsze taka była. Wredna i chamska. Przepraszam cię za nią. Charakter trudno zmienić. Przynajmniej u niektórych. Ona… nie lubi obcych. Zawsze była wobec nich wredna i pyskata. Ale kocham ją za to jaką jest. W końcu to moja jedyna bliska osoba, która mi została.
-Rozumiem- odparł spokojnie pies.
-Cieszę się- powiedziałam- Czy to ten wodospad?
-Tak.
-Jest piękny. Chodź trochę bliżej- odparłam
<Patrick?>
To już piąte opowiadanie dzisiaj. Dobrze wiemy z czym się to wiąże :3
Od Snowiee
Usiadłam nad wodą, i patrzyłam w jej spokojną toń. Myslałam, że jestem sama, chociaż dziwnie się czułam. Zaczełam myśleć o tym, co mi się śniło, kiedy coś za mną zaszeleściło.
-Snowiee...- powiedział głos, który dobrze zanałam
-Tata?!- gwałtownie oddwróciłam łęb
-Cśś...jest ze mną ktoś jeszcze...
Zza drzewa błysnęła para oczu. Nie wierzyłam swoim własnym w to, co zobaczyłam. Jednak sylwetka głebiej, po chwili zniknęła.
-Tato!- wróciłam do rzeczywistości- dlaczego nie dołączysz do tej sfory, jest tu Szasta i ja...mama i Lessie...nie wiem jak one, bo zupełnie to na nie nie wskazuje, ale przynajmiej ja, i Szasta bardzo tęsknimy!
Widziałam, że tata nieco posmutniał.
-Too znaczy..mama nie ma nowego partnera, a-ale no..z tego co widze to jakoś specjalnie nie tęskni...
-Snowiee, mam kilka waznych spraw, o których lepiej, żebyś nie wiedziała...
-Co to znaczy?!
-Snowiee, to dla twojego dobra! Ale musiałem Cię zobaczyć..a teraz, wracaj do Siebie, jeszcze sie zobaczymy!
Po tych słowach, sylwetka rudego wilczaka, zniknęła w moroku nocy.
-Czy to aby nie sen?- myslałam - ale to było takie realistyczne...
Wracając do swojej jaskini, myslałam tylko o tym. Westchnęłam, i czekałam na nastepny dzień
Od Patricka - CD historii Tiny
Jej siostra znów przewróciła oczami i usiadła na ziemię. Powiedziała coś pod nosem i popatrzyła na mnie.
- No co się gapisz?! - krzyknęła
- A po co mam oczy Sky? - również usiadłem. - Ty chyba nie chcesz bym cię oprowadził po cudnych terenach SPD... No dobrze. Gdzie chcesz najpierw iść Tina? - Spojrzałem na siostrę Skyfall - Tina?
- Nad wodospad może? Ale nie ruszę się stąd bez Sky...-usiadła koło mniej
- Och, przykro mi Patricku...Niestety ja się nie ruszę, więc pospaceruj sobie sam po tych "cudnych" terenach... - powiedziała
Zmierzyłem wzrokiem trochę złą suczkę.
- No dobrze. Jak nie, to nie. - wstałem z ziemi. - Mówi się trudno...
Odwróciłem się od suczek i zacząłem iść.
- Patrick! - podbiegła do mnie Tina. - Wiesz co? Chyba jednak z tobą pójdę... - uśmiechnęła się
(Tina, lub Sky?)
Od Tiny - CD historii Skyfall
-I co?- spytałam
-O czymś rozmawiają.
-Wyglądają na przyjaznych- powiedziałam.
Sky posłała mi piorunujące spojrzenie.
-Trzeba zaryzykować- powiedziałam i już miałam wyjść z kryjówki gdy coś złapało mnie za nogę.
-Tina. Może to tylko cię się tak wydaje. Wiesz że chyba to taka duża ryba?
-Chociaż spróbuję. No chodź- powiedziałam do siory.
Po chwili namysłu, Sky wstała i poszła za mną. Gdy tylko wyszłyśmy z kryjówki, psy zwróciły na nas uwagę.
-Cześć. Nazywam się Tina, a to moja siostra Skyfall. Czy tu jest jakaś sfora?
-Tak, jest- odpowiedział pies rasy Nova Scotia Duck Tolling Retriever.
-Słyszysz Sky?- powiedziałam z radością do siostry, która tylko przekręciła oczami.
-Chcecie dołączyć- spytał ten sam pies
-No jasne. Sky?
-No dobrze- powiedziała ponuro
-No to witam w Sforze Psiej Duszy. Nazywam się Rosso, a ten pies koło mnie to Patrick.
-Miło mi- powiedziałam do Rossa. Spojrzałam na Patricka. Wyglądał przyjaźnie. Chwile przyglądałam się obydwóm psom i powiedziałam do czekoladowego psa- Pewnie jesteś tu Alfą?
-Tak
-No to jeszcze bardziej mi miło poznać.
-Mi również. Ja muszę już iść. Na razie- powiedział Rosso i pobiegł.
-Może oprowadzić?- spytał się Patrick
-A znajdziesz dla mnie czas. Przecież nie musisz.
<Patrick?>
Od Skyfall - CD historii Tiny
Pobiegłam za Tiną. Co prawda słyszałam szczekanie, lecz coś mnie niepokoiło. Dogoniłam siostrę i ją zatrzymałam.
-Dokąd tak pędzisz?
-No… za szczekaniem.
Westchnęłam.
-A nie pomyślałaś o tym że te psy mogą wcale dobrze nastawione nie być?
-Masz rację. Mogłyby. Ale sprawdzić nie zaszkodzi.
-Tina.
-Co?
-Tylko sprawdzić, ok.?
-Dobrze- powiedziała z uśmiechem i zamerdała ogonem.
Poszłam pierwsza podkradłam się do krzaka. Niedaleko stały dwa psy. Jeden był rasy Nova Scotia Duck Tolling Retriever, a drugi Retriver. Przyglądałam im się chwilę. Rozmawiali o czymś tam. Podeszła do mnie Tina.
Od Tiny - CD historii Skyfall
Bardzo mi smakowało. Sky wiedziała kiedy przynieść coś dobrego. Spojrzałam na dwór i powiedziałam:
-Ciągle pada.
-I dobrze. Przynajmniej ni9e duszno w futro.
-Zaczyna się zima. To znaczy że zwierzęta będą się chować.
-Dokładne to zaczęła się jesień- powiedziała obojętnie siostra
-Wiem- odpowiedziałam- Chyba się rozpogadza?
-No to idziemy- powiedziała Sky i zakopała kości pod ziemią.
++++++++++++++++++++++++++++++
Szliśmy przez tak godzinę. Kropelki deszczu spadywały z drzew i rozbijały się o ziemię. Słońca nie wychodziło zza zachmurzonego nieba. Ciemne chmury płynęły z kierunkiem naszej drogi. Szłam koło Skyfall. W końcu coś usłyszałam. Coś, a raczej kogoś. To było szczeknięcie. Byłam pewna. Odezwałam się do Sky:
-Sky? Słyszałaś?
-Niby co?
-No… szczeknięcie.
-I jeszcze dodasz że to był pies?
-Tak. Tak to był pies. Chodź!- krzyknęłam i pobiegłam przed siebie idąc za szczekaniem psa.
Od Skyfall - CD historii Tiny
Zobaczyłam Tinę. Odpowiedziałem jej zamerdaniem ogona. W pysku trzymałam upolowanego prze ze mnie bażanta. Gdy dotarłam do jaskini, upuściłam go przed Tiną.
-Poszłaś tak wcześnie?- spytała
-Tak. Byłam głodna i myślę że ty też.
-Aż mi ślinka cieknie. Uczta?
-No jasne. Tylko pójdę po coś.
Poszłam w głąb jaskini i przyniosłam wcześniej upolowanego zająca.
-Trzeba go zjeść.
-Masz rację. Szkoda by się marnował- odpowiedziała Tina i zaczęła zjadać szaraka. Ja zabrałam się do skubania ptaka. Po chwili z zająca i bażanta zostały tylko obgryzione kości.
Od Tiny
Dzisiaj był nie za ładny dzień. Padał deszcz. Krople deszczu zlatywały z nieba. Przemoczona ziemia nie chciała już więcej wody. Wstałam i ociągnęłam się. Rozejrzałam się za Skyfall, lecz nie było jej widać.
-*Pewnie poszła coś upolować*- pomyślałam i usiadłem przed naszą kryjówką. Zamyśliłam się. Fajnie by mieć kogoś do pogadania. Nie mówię że Sky nie jest fajna(w końcu to moja siora), ale nie do końca lubi rozmowy. Potrzebne mi było towarzystwo.
W końcu w dali zauważyłam Sky. Szła z bażantem w pysku. Uśmiechnęłam się i zamerdałam ogonem.
Nowi członkowie!
Wiek: 1,5 latek
Płeć: Samica
Rasa: Red Border Collie
Osobowość: Tina jest przyjazna i przezabawna. Co prawda jest już dorosła to ciągle zachowuje się jak szczeniak. Radosna, pogodna i pomocna- tego nie potrafi odmówić. Uwielbia się bawić. Kocha towarzystwo innych psów i nie tylko. Bez przyjaciół nie mogła by normalnie żyć. Odda swoje życie za rodzinę i przyjaciół, za sforę. Wygadana, i to bardzo. Nigdy jej się paszcza nie zamyka. Szalona… czasami jej naprawdę odwala. Adrenalina to jej ciągły przyjaciel. Zawsze uśmiechnięta. Inteligentna, życzliwa, uczciwa i sprawiedliwa. Uczynna i uprzejma. Bardzo pracowita i pomysłowa. Żywiołowa, lojalna i szczera, ale nie do bólu. Ciekawska suczka z poczuciem humoru. Czuła, bardzo wierna i opiekuńcza. Jeśli znajdzie tego jedynego, pokocha go całym sercem. Jednak… wrażliwa. Bardzo przejmuje się słowami. Odważna, sprytna i wytrwała- w tym nawet wielbłąd nie da rady . Szybka, sprawna, jak na psa o dość niewielkich rozmiarach. Jednak potrafi być diabłem w psiej skórze i pokazać ząbki. Z nią nikt nie wygra…
Uwielbia: Poczuć adrenalinę. Kocha zabawy i figle. Towarzystwo… Uwielbia być w towarzystwie. Lubi także pomagać i biegać i szaleć po lesie…
Nie cierpi: Samotności… to ją dobija. Smutku. Nieszczerości wobec jej i innych psów. Nienawidzi chamstwa i wywyższania się.
Pozycja: Szpieg
Partner: Są takie dwa psy którzy zawładnęli jej sercem ,lecz nie wie jak to powiedzieć… Boi się że któregoś to urazi i zrani…
Rodzina: Jej siostrą jest Skyfall. Może to dziwnie brzmi, ale to prawda. Są bardzo, bardzo różne. Ona ma zwariowany charakter, natomiast Skyfall wredoty. Nie tylko różnią się charakterem, ale i wyglądem. A czemu? Nie wnikam w historię ich matki.
Historia w SPD: Dołączyła tu w nadziei że tu będzie jej się lepiej wiodło niż przedtem. Ma nadzieję na przyjaźń i może nawet miłość…
Opowiadania do: Siwa klacz (howrse.pl)- Rosso
Właściciel: izusia321
Inne zdjęcia:
Tina 3
Pseudonim: Sky(czyt. Skaj) ale nie pozwala tak nikomu mówić.
Wiek: 1,5 lat
Płeć: Samica
Rasa: Mieszaniec. Ale swój honor mam i nie jestem takim kanapowcem, który boi się pobrudzić łepek jak inne rasowe psy…
Osobowość: Może Skyfall wygląda na miłą i uśmiechniętą suczkę to się bardzo grubo mylisz. Jest zadziorna, nieustępliwa i wredna. Dosyć chamska, opryskliwa i zacięta. Bezczelna, cyniczna i ironiczna. Nie obchodzi jej zdanie innych, a uczucia ma w nosie. Nie obchodzi ją cierpienie innych, smutek czy rozpacz. Twarda i niezależna suczka. Agresywna, obojętna, arogancka i niemiła. Jednym słowem mówiąc… nie warto jej wkurzać. Dalszych pesymistycznych cech nie wymieniam…
Uwielbia: Strach w oczach innego psa. Lubi walczyć. Kocha się kłócić i zabijać bezbronne zwierzątka…
Nie cierpi: Innych psów, które myślą że są niby tak agresywne i że są doskonałymi mordercami. Wyśmiewa innych morderców i wojowników. Po prostu jej jest ich ,,żal”. Czułości. Miłości i pomocy.
Pozycja: Morderca
Partner: Nie potrzebny mi partner. Umiem o siebie zadbać. Dalszej opinii nie kontynuuje…
Rodzina: To bardzo dziwne, ale jej siostrą jest Tina. Są bardzo od siebie różne. Nie tylko w postaci charakteru, ale i wyglądu. Czemu wyglądu? Długa historia o ich matce. Tina to jedyna osoba, którą Sky traktuje z szacunkiem.
Historia w SPD: Dołączyła tu, bo jej się tak podobało. Dałaby sobie rade sama. Napotkała tą sforę no i dołączyła. Co dalej mówić…
Opowiadania do: Siwa klacz (howrse.pl)- Rosso
Właściciel: izusia321
Inne zdjęcia:
Skyfall 2
Od Rosso
Nie czekałem długo, zaraz wpadłem na tajemniczą postać. Wydawała mi się obca.
- Witam! - rzekłem lekko niepewnie.
Pies odwrócił się.
- Och, witaj, Rosso! - Uśmiechnęła się.
Zdziwiłem się.
- Em... - nie wiedziałem, co powiedzieć, żeby dowiedzieć się kim jest. - Jak ci się tu podoba?
- Bardzo, miło że pytasz! - Wyszczerzyła swoje bieluśkie kły.
Jedno pytanie, jedno jedyne pytanie... Ach, nie wiedziałem.
- No to... Te... Aa...
- Lukrecja - zaśmiała się.
- Agh, no tak, tak...
- Rosso? Coś się stało?
- Nie, nic. Wszystko w jak najlepszym porządku.
Lukrecja nie dała się do końca przekonać.
- ....
< Lukrecjo? >
wtorek, 24 września 2013
Od Maggie - CD historii Todda
Przysiadł nad brzegiem jeziora i przyglądał się swojemu odbiciu. Stanęłam kilka kroków za nim i go obserwowałam. Nagle gwałtownie się odwrócił, chyba wyczuł że go obserwuje... Moje uszka oklapły, ale nadal mu się przyglądałam z zaciekawieniem.
- Yyy.. Cześć? - powiedziałam niepewnie.
<Todd?(: >
Od Nan - CD historii Casette
W końcu poznałam kogoś z kim mogłam się
wspaniale bawić,a to wszystko za pomocą Nancy.Postanowiłam,że od dziś
będę ją traktować jak swoje guru,oczywiście po mamusi.Przez chwilę byłam
nieobecna myślami,ale po drugiej chwili już znowu byłam na ziemi i
bawiłam się w najlepsze.Jednak nagle,nawet nie wiem dlaczego chciałam
coś powiedzieć.Jednak nie mogłam.Próbowałam ze wszystkich sił,ale głos
nie chciał się wydobyć w mojego pyszczka.Po krótkiej chwili zaczęło mi
się kręcić w głowie.Zemdlałam...
(Casette?) |
Od Todda
****
Rano byłem już u siebie. Westchnąłem cicho. Tutaj wszystko było takie samo, jak tam. Nie chciałem do tego dopuścić. Wyszedłem nad wodę. Zobaczyłem kilka psów, odchodzących do lasu. Usiadłem, i spojrzałem w odbicie. Nagle gwałtownie sie odwróciłem. Stał/stała za mną...
<Kto chce dokończyć>
niedziela, 22 września 2013
Od Nazci
- Hej, Nan!
- Cześć.
- Pójdziemy na spacer? - zapytałam się.
(Nan?)
sobota, 21 września 2013
Od Cassette - CD historii Nan
- Nan - uśmiechnęła się. - Mów mi... Nan.
- A mi Sette. Pobawimy się?
- Tak, jasne!
Zaszczekałam wesoło i rzuciłam się na Nan. Bawiłyśmy się naprawdę długo, raz ja wygrywałam, raz ona... Zabawa była przednia! Nie mogłyśmy się powstrzymać od śmiechu! Jednak nagle...
< Nan, co się stało!? >
Od Maggie
Leżałam pod jednym z drzew, a pyszczek miałam położony na łapkach. Trochę mi się nudziło, ale nie protestowałam. Chciałabym z kimś pogadać, ale przecież nie podejdę tak po prostu... Powiedzmy sobie szczerze nie znam tu nikogo i sama pierwsza nie zagadam...
<ktokolwiek?>
Od Nancy - CD historii Jessy
Nie lubię takich osób. Zawsze się przyczepią.
- Jesteś zajęta?
- Tak. - skłamałam.
- To hey!
- Pa.
Suka odeszła. Nagle Zauważyłam Rei. Chciałam z nią pogadać. Bardzo chciałam.
(Reila?)
Od Lessi
- Hej - rzekłam - jestem Lessi.
Pies na mnie spojrzał. Usiadłam...
<Jakiś samiec?>
Od Jessy
- Hej - powiedziałam
Suczka spojrzała na mnie. Uśmiechnęła się nie pewnie.
- Jestem Jessy - powiedziałam szybko
<Nancy?>
piątek, 20 września 2013
Od Nancy - CD historii Rosso
Rosso uśmiechnął się.
- Dlaczego o tak póżnej porze nie byłaś w jaskini?
- Nie mogłam zasnąć... A ty?
- Też mi się nie udało...
Zajaśniało. Słońce wzeszło. Ziewnęłam.
- Zmęczona.
Pokręciłam głową. Postanowiłam wrócić jednak do siebie.
- Muszę już iść. Pa!
Byłam parę metrów od groty, gdy nagle upadłam. Nie miałam siły wstać i zasnęłam. Pamiętam tylko, że wcześniej przybiegł Cour.
(Courtney?)
Od Nevady - CD historii Patricka
-Dobrze to do zobaczenia-Powiedziała Tanaja
-pa!-ruciłam w stronę Tan ale biegłam już do Patricka
-hej!Ja też muszę iść do mojej córeczki Nazci i myślałam że może wrócimy razem...
(Patrick?)
środa, 18 września 2013
Od Patricka - CD historii Tanaji
- Pięknie tu, po prostu pięknie...-uśmiechnęła się Nevada.
Przesiedzieliśmy tam jeszcze godzinę rozmawiając.
Przez ten krótki czas już poznałem charaktery obu samic.
Obie były inne i to jest najlepsze...
- Ech...Muszę już iść. - wstałem z ziemi i popatrzyłem na Tan i Nevadę.
- A gdzie się tak śpieszysz Patrick? - uśmiechnęła się Nevada.
- Wiesz...Obowiązki lekarza. - odpowiedziałem.
- No to do zobaczenia. - powiedziała Tan i zacząłem iść.
(Nevadę lub Tanaja?)
Od Astry
Pewnego dnia spacerowałam sobie po
terenach Sfory,gdy nagle ujrzałam pięknego samca rasy golden
retriever.Nie wiedziałam czy należy do SPD,czy po prostu jest nowy,ale
postanowiłam to sprawdzić.Podeszłam do samca i zapytałam:
-Cześć!Jestem Astra,a ty jak sie nazywasz?Jesteś tu nowy? -Tak,jestem nowy.Mam na imię Patrick.A ty jesteś nowa? -Można tak powiedzieć.Należę do SPD od kilku dni.Mogę Ci coś powiedzieć? -Oczywiście,proszę mów. -Masz piękne oczy.-powiedziałam i odwróciłam pysk,ponieważ z lekka się zarumieniłam. (Patrick?) |
||
Od Nan
Kiedy dołączyłam do Sfory razem z
mamusią,ciocią i kuzynką postanowiłam poznać kogoś nowego,bo jednak
Nazca była ode mnie starsza.Pierwszą suczką jaką ujrzałam była Nancy.
-Czy są w SPD może jakieś inne szczeniaki oprócz mnie i Nazci?-zapytałam grzecznie. -Tak.Jest jeszcze trzymiesięczna suczka rasy labradoolde,Casette. -Acha,dziękuję.-powiedziałam i wyruszyłam na jej poszukiwania. Po jakimś czasie zobaczyłam jakiegoś szczeniaka.Podeszłam i zapytałam: -Czy jesteś Casette? (Casette?) |
Od Tanaji - CD historii Patricka
Psy uśmiechnęły się i uścisnęły sobie łapy.
- Może się przejdziemy? - zaproponowałam. - znam naprawdę piękne miejsce, zaprowadzę was.
- Czemu nie? - Patrick'owi rozbłysły oczy i wesoło pomachał ogonem.
- Chętnie się przejdę. - Astrze także spodobał się pomysł. Poprowadziłam moich kompanów wąskimi leśnymi ścieżkami. Przedzieraliśmy się przez splątane gałązki leszczyny, przezkakiwaliśmy kłody i omijaliśmy bagniste kałuże. Po półgodzinnym marszu dotarliśmy na miejsce. Z wielkiego kamiennego głazu, stojącego na środku małej polanki, tryskało źródełko. Woda spływała do niewielkiego zagłębienia, tworząc urokliwe jeziorko. Była to przepiękna sceneria - wokół polanki, niczym sędziwe olbrzymy, pochylały się potężne ciemnozielone, świerki, a delikatny wiatr szumiał w ich gałęziach; na tafli wody migotały słoneczne refleksy, wokół głazu rosły kwiaty - czerwone maki, niebieskie chabry, biało-żółte stokrotki... Z głębi lasu słychać było pohukiwanie puszczyka, stukanie dzięcioła oraz kukanie kukułki. Międy drzewami zamajaczyła sylwetka umyckającego jelenia. Staliśmy. Magia natury nas oczarowała.
(Patrick? albo Nevada?)
Od Patricka
wtorek, 17 września 2013
Nowy członek - Patrick!
Imię: Patrick
Pseudonim: nie ma
Wiek: 3 lata
Płeć: samiec
Rasa: Retriver
Osobowość: Patrick do spokojny, miły i przyjacielski pies. Rozsądny, cierpliwy... Do każdej sprawy podchodzi delikatnie, nie chcę nikogo obrazić czy skrzywdzić, jednak czasem musi to zrobić. Sprytny, szybki, dobrze walczy. Uwielbia przesiadywać z psami którzy go akceptują.
Uwielbia: gdy komuś może pomóc.
Nie cierpi: kiedy jest okres wojny.
Pozycja: Lekarz
Partner: Chciał by wreszcie znaleźć miłość, która zawsze będzie trwać.
Rodzina: brak
Historia w SPD: Dołączył i ma nadzieję, że tu odnajdzie swoje szczęście.
Opowiadania do: właściciel sam ma dostęp do bloga
Właściciel: top80 (Howrse.pl) alapsotna@gmail.com (gmail)
Od Cassette - CD historii Alexa
- Kim jesteście? - spytałam - Znaczy tutaj! Kim jesteście tutaj! - zaśmiałam się.
Psy chyba nie zrozumiały pytania...
- No.. Rosso jest alfom, Reila też jest alfom, a wy?
- A! Ja jestem wypatrującym, a Nelly opiekunką szczeniąt.
- Serio!? - ucieszyłam się - Ja jestem szczeniakiem! Czyli będziesz siem mną zajmowała!
< Nelly, brak weny >
poniedziałek, 16 września 2013
Nowy członek - Lukrecja!
Imię: Lukrecja
Pseudonim: Cukierek, Lukierek
Wiek: 1,5 roku
Płeć: Suka ♀
Rasa: Owczarek niemiecki
Osobowość: Jest szczera i bardzo uparta. Szczerze nie lubi psów które nie lubią się bawić. Jest kochająca i zazwyczaj jest "oazą spokoju". Jednak bywają dni kiedy chodzi nieszczęśliwa. Kocha się bawić, opiekuńcza, bezinteresowna, zwariowana!
Uwielbia: Pływać, bawić się w śniegu, leżeć na słońcu lub w cieniu
Nie cierpi: Wielkich upałów lub śnieżyc i deszczu. Brrrrr...
Pozycja: Zwiadowca
Partner: Szuka
Rodzina: Nie pamięta swojej biologicznej rodziny gdyż została oddzielona od nich po urodzeniu i zajmowali się nią dalsi wujkowie i ciocie od których uciekła po kilku dniach.
Historia w SPD: Po kilkunastu miesiącach szukania jakiegoś miejsca do zatrzymania się na parę miesięcy poznała Reile i Rosso - sympatyczne psy, które pozwoliły jej dołączyć do sfory.
Opowiadania do: Reili
Właściciel: koniara1002
niedziela, 15 września 2013
Nowy członek - Meggie!
Pseudonim: brak
Wiek: 1,5 roku
Płeć: suczka
Rasa: mieszaniec
Osobowość: bardzo szybko się przywiązuje, miła, lojalna, godna zaufania, przyjacielska, cicha.
Uwielbia: spać, bawić się, obserwować.
Nie cierpi: być w centrum uwagi, burzy.
Pozycja: posłaniec
Partner: szuka?
Rodzina: nie ma nikogo..
Historia w SPD: Nie chciała być samotna, więc dopiero co dołączyła do sfory.
Opowiadania do: Rosso
Nowy członek - Tanaja!
Pseudonim: Chochlik lub Skrzat ^^
Wiek: 2 lata
Płeć: suczka
Rasa: golden retriever
Osobowość: Nieogarnięta do granic możliwości, nieprzewidywalna i szalona. Targają nią wyolbrzymione uczucia, łatwo ją wkurzyć czy zasmucić. Poważna, ostrożna, wesoła, radosna i lekkomyślna. Jest bardzo wrażliwa, ale odważna, lojalna i agresywna. Zmienna: tajemnicza i wylewna, samotniczka i dusza towarzystwa, nieprzystępna i przyjacielska, miła, ale nie może się powstrzymać od komentarzy. Bywa tolerancyjna, ale i tradycyjna, staromodna i uparta. Czasem romantyczna, czasem nieczuła. Prosta, dziecinna i ekscentryczna.
Uwielbia: opowieści, piękno, naturę, tajemnice i podróże
Nie cierpi: zanieczyszczenia środowiska, dużych, brzydkich miast i tłumów nieznajomych jej psów i ludzi
Pozycja: posłaniec
Rodzina: nie pamięta dzieciństwa, biologicznej rodziny; błąkała się po świecie z przybranym bratem Alexem.
Historia w SPD: od urodzenia tułała się po świecie, aż natknęła się na SPD i tu dołączyła
Opowiadania do: Reili
Właściciel: Kumpel100, kumpelsto@gmail.com
Od Russel'a - CD historii Galaxy
- Russel - odpowiedziałem
- Od dawna jesteś w sforze? - zapytała - Em... właściwie to nie - Ja też - uśmiechneła się Nastała chwila ciszy. - Jakiej jesteś rasy? - zapytałem przyglądając się samicy - Curly Coated Retriver - odpowiedziała - Nie widać? - Właściwie to po prostu nigdu nie spotkałęm psa takiego jak ty. - powiedziałem trochę zakłopotany - Zdarza się. - uśmiechnełą się Odwzajemniłem gest i zapytałem - Chcesz się gdzieś przejść? <Galaxy idziesz?> |
|
Nowy członek - Sara!
Imię: Sara
Pseudonim: Brak
Wiek: 2 lata
Płeć: Samica
Rasa: Husky, ale może mieć coś z Alaskan Malamute
Osobowość:
Zwinna, szybka, inteligentna, zawsze skora do pomocy, szybko zawierza
nowe przyjaźnie, zabawna, miła, uczynna, uczciwa, samodzielna, zabawna i
lojalna.
Uwielbia: Wygrzewać się przy kominku
Nie cierpi: Hałasu
Pozycja: Nauczycielka podstaw.
Partner: Szuka
Rodzina: Brak
Historia w SPD: Przyszła tu z myślą, że odnajdzie swoją przyrodnią siostrę.
Właściciel: howrse - wera187, e-mail - weronica200@gmail.com
|
|
Nowi członkowie!
Pseudonim: Asti,Asta, As,
Wiek: 2 lata
Płeć: samica
Rasa: owczarek niemiecki krótkowłosy
Osobowość: Astra jest mądrą i rozsądną suczką.Często lubi sobie pomarzyć.Czasami lubi posiedzieć sobie w samotności.Jest też przyjacielska i pomocna.Dla szczeniąt bardzo troskliwa,cierpliwa i wyrozumiała.Dla wroga bezlitosna,wredna i chamska.
Uwielbia: marzyć,dobrą zabawę,
Nie cierpi: walki,
Pozycja: lekarz
Partner: podoba jej się Russel
Rodzina: siostra-Nevada,siostrzenica-Nazca,przybrana córka-Nan,
Historia w SPD: Razem ze swoją rodziną postanowiła dołączyć do jakiejś sfory.Wybrały SPD,a teraz Astra ma nadzieję przeżyć tu wspaniałe chwile,między innymi znaleźć partnera na całe życie.
Opowiadania do: Reili
Właściciel: Erato2013
Pseudonim: -
Wiek: 3 miesiące
Płeć: suczka
Rasa: cocker spaniel angielski
Osobowość: Nan jest żywiołową i wszędobylską sunią.Jest marzycielska,miła,przyjacielska,towarzyska i zabawna.Po przybranej mamie lubi czasami posiedzieć w samotności i myśleć.
Uwielbia: wiosnę,zabawę,
Nie cierpi: piorunów (boi się ich),tęsknić,
Pozycja: chciałaby być lekarzem po mamusi...
Partner: za młoda
Rodzina: przybrana mama-Astra,przybrana ciocia-Nevada,przybrana kuzynka-Nazca,
Historia w SPD: Razem z przybraną mamą,ciocią i kuzynką dołączyły do SPD,aby zacząć swoje życie od nowa.
Opowiadania do: Reili
Właściciel: Erato2013
Nowi członkowie!
Pseudonim: Na
Wiek: 5 miesięcy
Rasa: owczarek niemiecki
Osobowość: miła,wierna,marzycielska,czasem nie umie się wysłowić,czasem wredna(gdy ktoś ją wkurzy),przyjacielska,uwielbia towarzystwo,
Uwielbia: bieganie, długie spacery, śnieg i wodę
Pozycja: chciałaby zostać tropiecielką
Partner: za młoda
Rodzina: mama-Nevada
Opowiadania do: Rosso
Właściciel: jestemnajlepsza
Pseudonim: Nevi
Wiek: 2 lata
Płeć: samica
Osobowość: miła przyjacielska,otwarta,wierna,
Uwielbia: walczyć oczywiście tak po przyjacielsku
Nie cierpi: gdy ktoś ją naciska
Pozycja: nauczycielka walki
Partner: podoba jej się Todd
Rodzina: córka-Nazca
Historia w SPD: Razem zNazcą dołączyły do SPD,aby zacząć swoje życie od nowa.
Opowiadania do: Rosso
Właściciel: jestemnajlepsza
Od Alexa - CD historii Cassette
-Ooo zobacz jaki słoodziak- powiedziałem i spojrzałem na szczeniaka
-Co tu robisz?- spytała Nelly, ale mała była zbyt zajęta obserwowaniem mojego nosa, żeby odpowiedzieć w pierwszej chwili. -Jestem Cassette, a wy?- spytała zaciekawiona -Aleks, a to Nelly- powiedziałem i spojrzałem za siebie- nalezysz do tej sfory? -Chyba taak...- powiedziała. Nelly usmiechnęła się. Chciała coś powiedzieć, ale mała ją wyprzedziła. <Cassette> |
||
Od Snowiee
Wieczorem, jak zwykle, wróciłam z bratem z obchodów terenów sfory. Kto wie, może znaleźlibyśmy ojca...
**** Niestety, kolejna próba, skończyła się fiaskiem. Szasta poszedł do siebie, ja do siebie. Udało się znaleźć oddzielne jeskinie...oddzielne, ale obok siebie. Tuż obok. No cóż, to w sumie nawet dobrze. Położyłam się w kącie swojej jaskini, i westchnęłam. Nie mogłam przestać myśleć, o Lucky'm. Zwłaszcza kiedy byłam sama. Od czasu rozpadu tamtej sfory, zupełnie nie wiem, co się z nim stało. Co jeszcze bardziej mnie męczy. Koniec końców wiedziałam, że nie mam szans na miłość, a już na pewno na poznanie tak cudownego psa, jak Lucky. Myślałam, jak cudownie byłoby, gdyby i on tu dotarł. Bijąc się z myślami, w końcu zasnęłam. |
|
Od Cassette - CD historii Nelly
- O, zobacz Nelly! To tylko szczeniaczek - pies uśmiechnął się.
Popatrzyłam na nich niepewnie, po czym doskoczyłam do nich wesoło.
- Hej! Jestem Sette! A wy!?
< Nelly/Alex, skończycie?>
Od Galaxy
Do mojej jaskini wpadał promień słońca,które przypominało cytrynę.Ujrzałam psa.Podbiegłam do niego.
-Cześć! -Witaj. -Jestem Galaxy,a ty?
(Jakiś pies ze sfory?)
|
Nowi członkowie - Todd i Dorthmund!
Od Russel'a - CD historii Rosso
- Jest świetna - odpowiedziałem
- Ciesze się, że ci sie podoba. A teraz wybacz ale muszę jeszcze załatwić kilka spraw. - Jasne, nie ma sprawy - powiedziałem Pożegnaliśmy się z Rosso. Wszedłem do swojej jaskini. Była duża i bardzo przestronna. Zebrałem trochę mchu i liśi aby ułozyć sobie z nich wygodne miejsce do spania. Gdy wszystko było już gotowe połozyłem się zmęczony dniem i zasnąłem. ***Następnego dnia rano*** Obudził mnie śpiew leśnych ptaków. Przetarłem oczy i wyszedłmem z jaskini. Przejrzałem wzrokiem wszystko co mnie otaczało. Przypomniałem sobie wszystkie wydarzenia wczorajszego dnia. Uśmiechnałem się i postanowiłem poszukać czegoś do jedzenia. Po niedługich poszukiwaniach zauważyelm małe stadko saren. Przyczaiłem się aby wyczuć najlepszy moment i wtedy zaatakować. Nim jednak zdązyłem cokolwiek zrobić całe stado spłoszyło się i zaczęło uciekać. Na szczęście zareagowałem dośc szybko. Udało mi się złapać jedną biegnącą bardzie od mojej strony. Zabiłem zwierzynę a gdy się posiliłem postanowiłem odszukać sprawcę całego tego zamieszania. Po chwili znalazłem leżącą sarnę. Była martwa. Zaa jej ciała nagle ktoś się wychylił. Szybko schowałem się w trawie. <Dokończy ktoś?> |
Nowy członek - Cassette!
Wiek: 3 miesiące
Płeć: Suczka
Rasa: Labradoodle
Osobowość: Sette to bardzo naiwna i ufna suczka. Łatwo wplątuje się w kłopoty, a wyjście z nich sprawia jej dużo trudu. Zrobi niemalże wszystko, co się jej każe, trzeba przy niej uważnie dobierać słowa, bo wszystko bierze na serio. Łatwowierna i energiczna, bez problemu zawiera nowe znajomości. Często ma nagłe napady smutku, spowodowane przeszłością.
Partner: Nie dość, że jest za mała, to nie rozumie miłości...
Rodzina: Jej rodzina nie żyje
Opowiadania do: Rosso
Od Nelly
-Nie mogę nigdzie chodzić sama?- westchnęłam
-Nie, za mała jesteś, jeszcze ktoś Cię napadnie- powiedział i szturchnął mnie w bok. Nagle Alex stanął. Postawił uszy, i warknął cicho. Ja również stanęłam. Przed nami widać było cień psa. Tylko nie rozumiem, po co warknął. Po chwili podszedł do nas...
<Kto chce>
Nowi członkowie - Nelly i Alex!
Pseudonim: Feri, Dy, By, Rose
Wiek: 2 lata
Płeć: suczka
Rasa: C.K. Owczarek niemiecki długowłosy
Osobowość: miła, uprzejma, pomocna, romantyczna, uśmiechnięta, żywiołowa, energiczna, broni swojego zdania, inteligenta, potrafi dogryźć, jeśli trzeba, cierpliwa, ufna (ale z umiarem) do obcych podchodzi z ostrożnością, wierna, szczera, potrafi być agresywna
Uwielbia: bieganie, zaliczanie torów przeszkód
Nie cierpi: samolubów, chamstwa
Pozycja: opiekunka szczeniąt
Partner: Nie chce złamanego serca, szuka przyjaciela, towarzysza na całe życie.
Rodzina: tu ma tylko przyrodniego brata, Alex'a
Historia w SPD: Dołączyła tu z bratem, ma nadzieję, na lepsze życie.
Opowiadania do: Rosso
Właściciel: Jej właścicielka nie ma konta howrse, kontakt pod lilena11
Pseudonim: Diks, Szefunio, Crazy's
Wiek: 2 i pół roku lata
Płeć: pies
Rasa: Owczarek niemiecki
Osobowość: Odwrotność siostry: przebojowy, rozrywkowy, energiczny, śmiały, odwazny, dusza towarzystwa, pcha się we wszystkie możliwe kłopoty, nieco się wywyższa,flirciarz przyjął rolę starszego brata Nelly, i często staje się nadopiekuńczy, przynosi jej wstyd. Przystojny, czarujący, zawsze musi być najlepszy, ale umie się zamknąć. Zadziorny, jak się uprze to nic mu nie przeszkodzi. Znają go wszyscy w sforze, i on też wszystkich zna. Poza tym ma napady głupawki i głupoty (ale krótkie) Trochę szalony
Uwielbia: Bieganie, towarzystwo, wyzwania
Nie cierpi: nudy
Pozycja: wypatrujący
Partner: szuka partnerki na całe życie, ale jest nieco flirciarzem.
Rodzina: tu ma siostrę, Nelly
Historia w SPD: Dotarł tu z siostrą, i pewnie zostanie.
Od Rosso - CD historii Nancy
Rozejrzałem się dookoła, jednak nic nie zauważyłem. Potrzebowaliśmy planu, jakiegokolwiek! Ludzie w poszukiwaniu celu zbliżali się do nas szybko. Serce zabiło mi mocniej. Rozejrzałem się ponownie. Miałem przed sobą mnóstwo rozwiązań, ale zbyt czasochłonnych. Jedyne łatwe i szybkie było bardzo ryzykowne, ale innego wyjścia nie było...
- Gdy się odwrócą, od razu skacz w krzaki - szepnąłem do Nancy.
- Później pójdzie już łatwo... - pokwitowała.
Chwyciłem kilka kamyków, zamachnąłem się i rzuciłem przed siebie. Na nasze szczęście stało się coś, czego nie przewidziałem i część z nich odbiła się od drzewa, trafiając dwójkę myśliwych w głowy. Zaczęli się rozglądać na wszystkie strony, a my wykorzystaliśmy to i uciekliśmy. Ludzie może i nas usłyszeli, ale za późno. Byliśmy już daleko...
< Nancy? >
Od Rosso - CD historii Russel'a
- Doprawdy? Akurat jestem Alfą w Sforze Psiej Duszy. Oczywiście zapraszamy!
- Chętnie. Przedstawisz mi tę sforę?
- Jasne! Chodź za mną!
Przedstawiłem psa wszystkim członkom, którzy przyjęli go z uśmiechem. Pokazałem mu tylko najbliższe miejsca, bo reszty jeszcze nie sprawdziliśmy. Na koniec pokazałem mu jego nową jaskinię.
- I co myślisz? - spytałem z uśmiechem.
< Russel? >
Od Rosso - CD historii Reili
Usłyszałem kroki. Po zapachu rozpoznałem, że to właśnie Reila. Uśmiechnąłem się lekko, gdy się przysiadła.
- Na co patrzysz? - spytała.
- W dal. Myślę, co tam jest...
- Dzisiaj się pewnie dowiemy.
- Nie mamy wyjścia - spojrzałem jej w oczy. Były jak zwykle piękne i pełne blasku.
- Jakiś jesteś spokojny ostatnio...
- Na serio? - zdziwiłem się. Trzeba to zmienić...
Dla potwierdzenia decyzji powoli przysunąłem się do Reili i gdy byłem blisko... Skoczyłem na nią i wrzuciłem ją do wody. Wyszczerzyłem kły w szczerym uśmiechu i zaśmiałem się głośno.
< Reila? >
sobota, 14 września 2013
Od Nancy
- Jak będziesz cicho to nic nam się nie stanie.
- Dobrze ale puść mnie.- powiedziałam zduszonym głosem. Obok mnie siedział Rosso, a jakieś 10 metrów przed nami stali myśliwi.
(Rosso?)
Od Reili
Ponieważ Nancy napisła dziś 5 opowiadań dostaje 15ż.
Od Nancy - CD historii Courtney'a
- Cześć! To jak. Poszłaś w końcu spać.
- Przespałam się tutaj pod tamtym drzewem.
Wskazałam rosły dąb. Ziewnęłam.
- Nie wyspałaś się?
Pokręciłam głową i zasnęłam.
(Courtney?)
Od Russel'a
- Kim jesteś?
- Nazywam się Rosso a ty? - wydawał się dość nieufna.
- Ja jestem Russel.
- Co cię tu sprowadza?
- Poszukuję watahy. - odpowiedziałem
<Rosso dokończysz?>
Od Courney'a - CD historii Nancy
- Miło mi - podałem suczce łapę i
wyszczerzyłem się w przyjacielskim uśmiechu. Nancy zrobiła to samo. Na
pierwszy rzut oka wydawała się przyjazna, jednak z lekka podchodziłem do
niej nie pewnie. - Dlaczego idziesz gdzieś daleko w środku nocy? -
zadałem pytanie i przekrzywiłem łeb.
- Bo nie mogę spać - odparła trochę naburmuszona i uniosła wzrok ku
czarnemu, jak smoła niebu. - Też chciałam zadać Ci to pytanie -
prychnęła.
- Szedłem do swojej jaskini - wyjaśniłem i ziewnąłem przeciągle. Chciało mi się spać, ale nie wypada zostawić suczki samej w nocy... - To możesz kontynuować, pójdę sama - machnęła ogonem na boki i ruszyła przed siebie. Westchnąłem i spuściłem łeb. - Jak chcesz - wzruszyłem ramionami i poszedłem w przeciwną stronę, niż Nancy, szukać swojej jaskini. Potem poszedłem spać, bo sen sam mnie zmożył. ~Nad ranem~ Idą w kierunku jeziora, by zaspokoić pragnienia spotkałem tą samą suczkę rasy retriever z nowej Szkocji. <Nancy, dokończysz?> |
Od Nancy
- Gdzie idziesz? - powiedział ktoś za mną.
- Daleko. A co?
- A mógłbym się do ciebie przyłączyć?
- No jasne.
Podszedł do mnie biały pies.
- Jak się nazywasz?
- Courtney. A ty?
- Nancy.
(Cour?)
Od Nancy - "Kwiat Paproci" część 2
The End
Od Reili
Za ukończenie zadania Nancy dostaje 10ż.
Od Reili - CD historii Aresa
- Nie wiem, czy będę tutaj pasował... - spuścił głowę.
- Nie martw się, na pewno dopasujesz się. To twój pierwszy dzień, zawsze tak jest - odpowiedziałam.
Położyłam mu łapę na ramieniu.
- A teraz powiedz mi tylko, jakie chciałbyś mieć stanowisko? - tu wymieniłam wszystkie możliwe.
Z pysku Aresa w końcu zniknęło dziwne zakłopotanie. Po chwili zastanowienia odpowiedział mi, że mógłby zostać wojownikiem.
- Dobrze.. - zamruczałam pod nosem, starając się zapamiętać. - Przekażę. A teraz muszę już iść. Do następnego razu.
Uśmiechnęłam się do niego w przelocie i odeszłam.
Od Reili - CD historii Nancy
- Wyglądasz na strasznie zmęczoną - zauważyłam po dłuższej chwili milczenia. - Może chciałabyś odpocząć u nas w Sforze? Tak w ogóle, jestem Reila, miło mi.
Suczka patrzyła na mnie lekko otępiałym wzrokiem. Miałam wrażenie, że nie dotarły do niej moje słowa.
- Ymm... Nancy, mi również. Masz Sforę?... - spytała wodząc dookoła nieobecnym spojrzeniem.
- No tak, przecież mówiłam - odpowiedziałam wesoło. - Świeżo założona.
Nancy w końcu ocknęła się. Na jej pysku pojawił się nieśmiały uśmiech.
- A czy mogłabym dołączyć?
- No jasne! Z wielką chęcią cie przyjmiemy - wyszczerzyłam do niej zęby.
W drodze do jaskiń rozmawialiśmy długo. Nancy wydała mi się sympatyczną osobą, bardzo ją polubiłam.
- Dziękuję za wszystko - powiedziała, kiedy zaprowadziłam ją do jej nowej "siedziby".
W odpowiedzi posłałam jej spojrzenie mówiące "nie ma za co" i udałam się na poszukiwania Rosso.
Znalazłam go siedzącego nad jeziorem. Wpatrywał się w dal. Podeszłam do niego i usiadłam obok.
(Rosso?)
Od Aresa
Nowi członkowie!
Imię: Galaxy
Pseudonim: Gala, Galax
Wiek: półtora roku
Płeć: suczka
Rasa: Curly Coated retriver
Osobowość: miła, uprzejma, kochająca
Uwielbia: Bieganie, przygody
Nie cierpi: Nienawiści, wojen, kłamstwa
Pozycja: wojownik
Partner: Szuka, ale kto ze chcę taką jak ona...
Rodzina: Nie ma
Historia w SPD: Uciekła z niewoli. Dawniej była inna niż teraz, ale jej charakter kształtowała ulica zwana domem. Pewnego razu spotkała jakiegoś psa. On ją tu przyprowadził.
Opowiadania do: Reili
Właściciel: LWI33 lub knosal24@gmail.com
Nowy członek - Courtney!
Pseudonim: Cour
Wiek: 1 rok
Płeć: Pies
Rasa: Mieszaniec
Osobowość: Courtney jest wesołym mieszańcem. Odważny ponad wszystko, kocha rywalizację i ten dreszczyk emocji. Zawsze pewny siebie, być może lekko myślny, podejmie się każdego wyzwania. W pełni oddany i lojalny swoim przyjaciołom i postanowieniom. Życie nauczyło go, że nie warto patrzeć w przeszłość, trzeba żyć dniem dzisiejszym. Szybko wybacza. Nie potrafi kłamać i nienawidzi, gdy ktoś to robi. Woli poznać najgorszą prawdę niż zostać oszukanym. Miły i przyjacielski, zawsze służy pomocą i dobrą radą. Można się z nim świetnie bawić, kiedy się go już lepiej pozna. Wobec suczek staje się szarmanckim dżentelmenem. Niestety nie należy do psów cierpliwych, jest za to bardzo pojęty i inteligentny.
Dzięki jego smukłej sylwetce osiąga niezwykłe prędkości. W dodatku ma długie, silne łapy, które pozwalają mu na wysokie skoki. Ponadto posiada specyficzną cechę, między jego palcami są błony, pomaga mu to w pływaniu. Jest także bardzo wytrzymały i zwinny.
Uwielbia: Biegać o otwartych przestrzeniach. Przeżywać przygody. Wywoływać uśmiech na pyszczkach innych psów.
Nie cierpi: Dokuczliwości; pcheł, smutku, głodu. Kłamstw i nieszczerości, denerwuje go także koloryzowanie.
Pozycja: Dowódca wojowników
Rodzina: Brak, wątpi by znalazł kogokolwiek komu będzie mógł w pełni zaufać.
Historia w SPD: Courtney dołączył tu, gdyż ma nadzieję pozbyć się nieprzyjemnych wspomnień, jakie spotykały go od młodości... Może też, właśnie tu zakocha się na zabój? Pragnie znaleźć także życiowy cel i swoje miejsce na ziemi.
Cóż, mężczyzna, który go przygarnął miał za sobą praktycznie całe życie. Wkrótce umarł, a pies po tułaczce trafił tu.
Opowiadania do: Siwa Klacz (howrse) | Rosso (Sfora Psiej Duszy)
Właściciel: ♥patataj♥ (howrse) | zuzzanna.zozol@gmail.com
Od Szasty - CD historii Lessi
-Co jest?- spytałem mdło, acz z nutką zainteresowania.
-Wrrr....zgadnij, kto tu jest- syknęła
Rozejrzałem się. Snowiee miała najlepszy węch w stadzie, nie dziwne, że tak szybko ją wywęszyła.
-Co ona robi?- spytałem i przekrzywiłem łeb.
-Nie wiem, spotkała nowego psa, i już warczy- westchnęła siostra.
-Chodźmy stąd, nie warto...
Odwróciłem się, Snowiee jednak dalej stała.
-Snowiee, nie warto, chodź, będzie nie jedna okazja!- powiedziałem, i w końcu się odwróciła.
Od Nancy - "Kwiat Paproci" cz. 1
Pewnego poranka obudziłm się i
stwierdziłam, że muszę trochę pozwiedzać i poznać inne psy, więc wyszłam
na całodniową wycieczkę. Gdy tak sobie szłam dołączyła do mnie Reila.
- Cześć! Gdzie idziesz? - Tak poprostu. Chcę zobaczyć tereny. A co? - Potrzebny mi jest kwiat paproci. - Mogę po niego pójść. Gdzie on rośnie? - Na Górze Żywiołów w wilgotnych miejscach. - To pa! - Poczekaj! Weź to. - Rei podała mi dziwny pakunek. - Dzięki. - Szerokiej drogi! - Pa! Ruszyłam. CDN |
||









