sobota, 14 września 2013

Od Russel'a


W sumie to moja histori przed dołączniem tutaj nie ma w sobie nic specjalnego. Byłem zwykłym psem. WW bardzo młodym wieku straciłęm rodziców i wtedy zajął się mną jeden ze zwiadowców. Miał na imię Rasti i był naprawdę dobry w tym co robił. Nauczył mnie wszystkiego co jest najpotrzebniejsze aby zostać najlepszym zwiadowcom. Uczył mnie jak skradać się bezszelestnie. Co robić by być niemal niewidzialnym. I co dość nietypowe nauczył mnie jak wspinać się na drzewa. W końcu jednak postanowiłęm się usamodzielnić. Byłem już dorosły a Rasti nauczył mnie wszystkiego co umiał. Wędrowałem ponad rok gdy natknąłem się na jakiegoś psa rasy Retriever z Nowej Szkocji. Oczywiście byłem na tyle ostrożny, że nim samiec mnie zauważył ja już się ukryłem. Obserwowałem go chwilę. Gdy uznałem, że nie ma złych zamiarów wyszedłem zza krzaków i zapytałem:
- Kim jesteś?
- Nazywam się Rosso a ty? - wydawał się dość nieufna.
- Ja jestem Russel.
- Co cię tu sprowadza?
- Poszukuję watahy. - odpowiedziałem

<Rosso dokończysz?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz